To mój blog!

Oj, dawno mnie tu nie było. W miejscu, które sobie wymarzyłam, sama stworzyłam, stopniowo budowałam i swego czasu dopieszczałam w każdej wolnej chwili. I nagle przestałam…

Sodówka w głowie

Pisałam i pisałam, raz mądrze, innym razem mniej. Z czasem ktoś nawet zaczął mnie czytać. Ba, pojawiały się nawet komentarze. W mojej głowie zaświtała myśl: „Teraz to będę blogerką z prawdziwego zdarzenia, a może nawet zacznę na tym zarabiać!”. Nie pomyślałam wtedy, że „profesjonalne blogowanie” to tak naprawdę ciężka i żmudna praca, na którą w chwili obecnej nie mam ani czasu, ani nawet chęci.

I tak uruchomiłam pewną lawinę, która doprowadziła mnie do niemocy twórczej i braku satysfakcji z pisania. Coś, co miało sprawiać mi radość, rozwijać mnie, stało się przykrym obowiązkiem, aby sprostać czyimś oczekiwaniom (a może jedynie moim… A poprzeczkę postawiłam sobie zdecydowanie za wysoko).

O wszystkim, czyli o niczym

Blogowanie zaczęłam będąc w ciąży i tematyka okołomacierzyńska zaprzątała w tamtym momencie moją głowę. Byłam również na etapie zafascynowania znanymi mamami (celebrytkami, blogerkami, #instamatkami). Miewałam też inne pomysły (mniej więcej sto na minutę), stąd na blogu pojawiły się również wpisy wnętrzarskie, te dotyczące małżeństwa czy pracy. Chciałam Wam tutaj napisać, o czym tak naprawdę chcę teraz pisać i jak będzie wyglądał blog, ale… sama tego nie wiem 😁 Wiem tylko, że nadal chcę pisać i jestem na etapie precyzowania tematyki, która mnie interesuje. Jak tylko się dowiem, niezwłocznie Was poinformuję.

Prywatność

Wcześniej, inspirując się niektórymi blogerkami i instagramerkami (jest takie słowo? 🤔) chętnie dzieliłam się swoją prywatnością. Od kiedy jestem podwójną mamą (tak, może kiedyś o tym napiszę, a może nie), coś się zmieniło. Nie mam potrzeby oraz ochoty na dzielenie się ze światem swoim życiem prywatnym. Niczym i nikomu nie muszę (chyba że chcę) się chwalić i niczego udowadniać. Nie muszę (i nie jestem) „idealną matką”, mieszkającą w „idealnym domu”, rodem z Instagrama. Nie twierdzę, że na blogu nie pojawią się jakieś wpisy o nas bo się pojawią, blog nie jest prowadzony anonimowo. Ale chcę mieć je pod kontrolą.

Reasumując… Naszła mnie dzisiaj odkrywcza myśl, że to MÓJ blog, prowadzenie go ma przede wszystkim MNIE sprawiać przyjemność i satysfakcję. A jeśli jeszcze znajdą się osoby, takie jak WY, które będą chciały go czytać, będzie to spełnienie moich marzeń 😘

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kura Domova
2 lat temu

Jak miło znów coś od Ciebie przeczytać 😊 Mój blog, moje zasady! To ważne aby sobie sprecyzować priorytety 😊 Brawo.

Kinga
2 lat temu

Kochana i to jest właśnie najważniejsze 😄
Ty tu rządzisz 💪💪

Aleksandra R.
Aleksandra R.
2 lat temu

I wszystko. Krótko, zwięźle i na temat 😉 Cmok, cmok.

Monika
Monika
2 lat temu

Czekam na posty od Ciebie, ostatnio nawet myślałam co u Was, juz czwórki, słychać 🙂

Mireks
Mireks
2 lat temu

Nic dodać nic ująć 👍pozdrawiam