Prezenty? Dziękuję, ja już wszystko mam

Wczoraj, jak co wieczór, chcąc utulić Olka do snu, trzymałam go na rękach i przechadzałam się po naszym mieszkaniu. Panował półmrok, w tle cicho leciała muzyka z mojego ulubionego Radia Pogoda, a Olo powoli zapadał w sen. Chodząc tam i z powrotem, z pokoju do pokoju, nagle spojrzałam w lustro wiszące w przedpokoju…

Wiecie co zobaczyłam? Zobaczyłam mamę trzymającą na rękach swojego synka. Ujrzałam zmęczoną po całym dniu kobietę, w brudnym t-shircie i jeansach, która w ramionach tuliła śpiące, małe, bezbronne ciałko. Nawet teraz to pisząc, jestem wzruszona…

Cieszmy się z tego, co mamy, a nie myślmy, czego nam jeszcze brakuje

Po co to piszę? Bo my nie doceniamy tego, co mamy. Ba, sama się wczoraj złapałam na tym, że jestem taka sama. Ciągle chcę więcej i więcej. A to przydałaby mi się nowa sukienka, a to zrobiłabym sobie modne paznokcie, a to nasze mieszkanie jest nadal do końca niezaaranżowane, brakuje tego i tamtego…

Ale czy to jest ważne?

Cieszmy się z tego, co mamy bo to, co dla nas jest normą, dla innych może być szczytem marzeń

Przecież ten rok był dla mnie najpiękniejszy ze wszystkich w moim życiu! Zostałam mamą pięknego, zdrowego chłopca. Od ponad roku jestem żoną wspaniałego męża, którego bardzo kocham i jestem z nim szczęśliwa. Kupiliśmy przytulne mieszkanie, w którym żyje nam się wspaniale. Mamy kochaną rodzinę i przyjaciół, którzy zawsze nas wspierają i są z nami na dobre i na złe. Poznaliśmy przemiłych sąsiadów, na których możemy liczyć i zawsze nam pożyczą trochę cukru do kawy 😉 A pisząc to, spełniam swoje marzenie, prowadząc od prawie roku ten blog.

Ja się pytam, choć znam odpowiedź, czego my możemy jeszcze od życia chcieć? No czego?

Cieszmy się z małych rzeczy bo wzór na szczęście w nich zapisany jest

Słowa z piosenki Sylwii Grzeszczak, bardzo pasują do mojego dzisiejszego wpisu…

Zatrzymajmy się na chwilę, stańmy przy lustrze i spójrzmy na siebie. Czy doceniamy to, co mamy? Czy dostatecznie cieszymy się z życia z tymi wspaniałymi ludźmi i pięknymi rzeczami, które nas otaczają, a które Bóg (los) na nas zsyła?

Chyba ten świąteczny czas oraz zbliżający się koniec roku, skłoniły mnie do tych refleksji. I jak to z siebie wyrzuciłam to jakoś mi lżej na sercu…

A czy Ty, doceniasz to, co masz?

10
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
blogierkaJoannaMagdalenaEwelinaŻona Nieidealna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kura Domova
Gość

Podpisuję się na dwie ręce i przybijam pieczątkę!!! Keep CALM & doceniaj!!! 😉

Ewelina
Gość

Każdego dnia doceniam i dziękuję za to co mam. To bardzo ważne! Podpisuje się pod tym co napisałaś 🙂

Magdalena
Gość

Przeczytałam jednym tchem, a tekst piosenki nuciłam w myślach 🙂 Piękna refleksja, w sam raz na grudniowy czas.

Joanna
Gość

Ja tak chyba pół na pół. Bo jestem optymistką dostrzegającą tę jaśniejszą stronę życia ale też mam w sobie sporo z marudy.

blogierka
Gość

Krótko i na temat! Zgadzam się w 100%!