Czy to już? Naszemu dziecku wychodzą zęby

Czas leci nieubłaganie. Przychodzi taki moment w życiu każdego dziecka, że zaczynają wychodzić mu zęby. Jeśli wcześniej myślałaś, że możesz ten czas przeoczyć to zapewniam Cię Kochana, że to niemożliwe. Twój maluch dosadnie Ci to pokaże.

Aleksander rozpoczął szósty miesiąc swojego życia. Nie wiem, kiedy to minęło. To, jak szybko ten brzdąc rośnie, zauważam po przymałych ubrankach i jego słodkim ciężarze, który przychodzi mi codziennie nosić.

Ostatnio zwróciło naszą uwagę jego „dziwne” zachowanie. Ni z tego, ni z owego zaczął się obficie ślinić i wkładać do buzi swoje paluszki (a czasem całą dłoń) oraz wszystko, co znalazł w zasięgu rąk i udało mu się do niej włożyć.

Po wnikliwszej obserwacji, naszej i bardziej znających się na rzeczy naszych najbliższych, doszliśmy do wniosku, że nie chodzi w tym przypadku o naturalne zainteresowanie naszego syna otoczeniem. Prawda była dużo bardziej banalna – Olka swędzą dziąsła, a gryzienie czegokolwiek łagodzi to odczucie. By ocenić, czy to gryzienie ma związek z zębami, wystarczyło mu zajrzeć do buzi. A tam z dolnych dziąsełek zaczęły wyłaniać się na świat dwie białe korony zębów. Jeszcze się nie przebiły i jak donoszą źródła, może to potrwać kilka tygodni, a nawet miesięcy, gdyż u każdego malucha zęby wyrzynają się według własnego, ustalonego przez naturę planu.

Trochę faktów

Jednym dzieciom pierwszy ząb wyjdzie już w czwartym miesiącu życia, innym dopiero około ósmego. Jednak po szóstym miesiącu życia, musimy bacznie obserwować dziąsła dziecka i przygotować się, że ząbkowanie może, ale wcale nie musi być bolesnym przeżyciem. I dla dziecka i dla rodziców 😉

I tak, dolegliwości związane z wyrzynaniem się pierwszych zębów mlecznych mogą mieć charakter miejscowy (zaczerwienienie, rozpulchnienie, obrzmienie i ból dziąseł, wzmożone ślinienie się) lub ogólny (podwyższona temperatura, spadek apetytu, marudzenie, luźniejsze stolce).

Kiedy pojawiają się zęby?

4. – 6. miesiąc – dolne jedynki
7. miesiąc – górne jedynki
8. – 12. miesiąc – dolne i górne dwójki
12. – 16. miesiąc – dolne pierwsze trzonowe i górne pierwsze trzonowe
15. – 24. miesiąc – dolne i górne kły
21. – 31. miesiąc – dolne i górne drugie trzonowe

U każdego dziecka może to wyglądać inaczej, jednak ogólna zasada jest taka, że zęby dolne pojawiają się nieco wcześniej niż odpowiadające im zęby górne. Może się zdarzyć, że najpierw wyjdą zęby górne. Większość dzieci kończy ząbkować przed 31. miesiącem życia – ma wtedy 20 zębów mlecznych (czyli o 12 mniej, niż będzie mieć zębów stałych). Nie ma wśród nich zębów przedtrzonowych, są jedynie po dwa zęby trzonowe z każdej strony.

Jak ulżyć w ząbkowaniu małemu bohaterowi?

Najpopularniejsze są trzy metody:

1. Silikonowe nakładki na palec.

Służą do delikatnego masażu dziąseł. Zaleca się wykonywanie go, jeśli zauważymy, że dziąsła są czerwone, obrzmiałe, bolące.

Dreambaby, szczoteczka silikonowa do zębów, na palec

 

Ulgę może też przynieść gryzaczek. Najlepiej, gdy jest wypełniony żelem i schłodzony w lodówce.

Lullalove, gryzak z drewna klonowego z zawieszką

2. Maści i żele do stosowania miejscowego.

W aptece możemy znaleźć ich kilka rodzajów, zapewne jedne lepsze, inne mniej skuteczne. Często są to substancje mające składniki naturalnego pochodzenia np. chamomillae extractum (wyciąg z rumianku), thymi herbae extractum (wyciąg z ziela tymianku). Składniki te mają działanie pomocnicze (przeciwzapalne i odkażające). W niektórych silniejszych żelach znajdziemy lidocainum (lidokaina), substancję o działaniu znieczulającym. My stosujemy żel na dziąsła Dentinox N, który ma działanie przeciwzapalne i znieczulające i według mnie, jak na razie, spełnia swoje zadanie.

Dentinox N, żel na dziąsła

3. Leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe (ibuprofen, paracetamol).

Podajemy je, kiedy nasze dziecko ma podwyższoną temperaturę i na pierwszy rzut oka wygląda na cierpiące. Zawsze najpierw przeczytajmy ulotkę i zapoznajmy się z dawkowaniem i skutkami ubocznymi. A jeśli mamy jakieś wątpliwości to skonsultujmy to z naszym lekarzem pediatrą.

I to by było na tę chwilę tyle, jeśli chodzi o nasze zębowe perypetie oraz rady, jak pomóc naszym maluchom w tej nierównej walce. Mam nadzieję, że Matka Natura nie przewidziała dla Aleksandra żadnych niespodzianek i ząbkowanie przebiegnie sprawnie i bez większych problemów.

12
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
KasiaInkalinkaAmi-chanDominika AdydantAtrakcyjne wakacje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grafy w podróży
Gość

Nasz maluch przeszedł ząbkowanie bez większego problemu, ale zaliczył jeden dzień kataru. Tak myślimy,że to z powodu zębów. Odpukać, potem przez 2,5 roku nie złapał żadnej choroby i infekcji. Ma lepszą odporność niż my.

Atrakcyjne wakacje
Gość

N nas przy każdym dziecku wystarczył dobrze zmrozony gryzak 😁

Dominika Adydant
Gość

Ciekawy wpis!:)

Ami-chan
Gość

Dobry post dla matek z dziećmi. 🙂 czyli jeszcze nie dala mnie.

Inkalinka
Gość

Uff, kolejny powód, dla którego cieszę się, że nie jestem fanką dzieci i ich nie planuję 🙂

Kasia
Gość

Temat jeszcze mnie nie dotyczy, ale i tak chętnie przeczytałam posta. Na przyszłość sie przyda 🙂