10 rad, jak z sierotki Marysi zmienić się w zołzę

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego niektóre dziewczyny pomimo swojego „trudnego” charakteru są w szczęśliwych związkach z fajnymi facetami? Kochana, nie od dziś wiadomo, że grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą.

O tym, że w związku warto być zołzą przekonałam się na własnej skórze po kilku nieudanych relacjach. Na szczęście w porę obudziłam się z tego „letargu” oraz przeanalizowałam swoje zachowanie. I któregoś pięknego dnia postanowiłam, że zmieniam swoje postępowanie i od dzisiaj kończę z sierotką Marysią i zmieniam się w zołzę.

W mojej „transformacji” bardzo pomocne były poradniki, które w tym czasie pojawiły się na rynku czytelniczym, a mianowicie: „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy” i „Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy” Sherry Argov oraz „Tylko zołzy robią karierę” Debry Condren. Należy je oczywiście czytać z odpowiednim dystansem i przymrużeniem oka, jednak według mnie stanowią bardzo ciekawe lektury i niektóre rady Autorek warto zapamiętać.

Życie według sierotki Marysi

Sierotka Marysia to kobieta miła, a jak wiadomo, mężczyźni nie interesują się kobietami miłymi, tylko interesującymi. Nie wierzy w siebie, nie ma poczucia własnej wartości. Będąc w związku, zatraca się w nim w 100% i oczekuje tego samego od mężczyzny. Zapomina o sobie, swoich pasjach, przyjaciółkach. Jest na każde zawołanie swojego partnera.

Jaka jest zołza?

Zołza to silna kobieta z charakterkiem, która wie, kiedy robić z niego użytek. Nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Jest kobietą niezależną i nawet gdy jest w związku, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zołza zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku.

Związek według zołzy

Zołza jest silną kobietą o własnej tożsamości i czuje się pewnie, będąc sobą. W związku daje ukochanemu przestrzeń bo pragnie mieć swoją. Interesuje ją jedynie związek partnerski. Nie pozwoli sobie na brak szacunku i lekceważenie, a gdy tak się stanie, nie omieszka poinformować mężczyznę, że to jej się nie podoba. Dzięki temu w oczach mężczyzny jest bardziej ekscytująca. Uważa, że małżeństwo nie jest jej szczytem ambicji, tylko kolejnym etapem w życiu.

Jak z sierotki Marysi zmienisz się w zołzę?

1. Znajdź czas na swoje przyjemności i pasje.

Joga, basen, nauka języka, spotkanie z przyjaciółkami, udzielanie się w fundacji? Oczywiście! Bądź kobietą, która nie czeka bezczynnie w domu, aż facet znajdzie dla Ciebie czas lub los ześle Ci coś ciekawego. Znajdź sobie pasje i się w nich realizuj. Bądź towarzyska i otwarta na nowe znajomości i wyzwania.

2. Bądź pewna własnej wartości i nie rywalizuj z innymi kobietami.

Nie ma sensu się zadręczać, że nie wyglądasz jak modelka lub nie wspinasz się po stopniach kariery, jak Twoja koleżanka. Na pewno masz inne atuty, więc odkryj i doceń je. Pamiętaj, żeby cenić się wysoko. Pewność siebie, przebojowość i poczucie humoru są bardziej seksowne niż szczupła figura. Nie poniżaj się porównywaniem i rywalizowaniem o faceta z innymi kobietami.

3. Dbaj o wygląd i zdrowie.

Miej poczucie własnej kobiecości i ciesz się nim. Spożywaj zbilansowane posiłki, pij dużo wody, a będziesz miała seksowną sylwetkę i piękną cerę. Pamiętaj, że to zależy tylko od Ciebie, ile wysiłku i pracy w to włożysz.

4. Miej poczucie niezależności. Także finansowej.

Nie ma nic gorszego niż uzależnienie emocjonalne i/lub finansowe od faceta. Nie zapominaj, że na świecie są jeszcze inni ludzie, nie zaniedbuj przyjaciół i rodziny. Pamiętaj, że jesteś osobną jednostką, masz swoje życie i swoje potrzeby. Rano budź się z myślą, że wstajesz dla siebie, nie dla niego. Jestem też zdania, że nawet mało płatna praca, jest lepsza niż zdanie się na finanse faceta i w kłótni wysłuchiwanie, że jesteś jego utrzymanką i nic nie robisz.

5. Nie idź z nim do łóżka na pierwszej randce i nie zdradzaj wszystkich swoich sekretów.

Wiem, różne sytuacje się zdarzają i czasem w chwili uniesienia, nie mamy nad tym kontroli. Jeśli już to się zdarzyło i czujesz, że to za szybko, nie rób na kolejnych spotkaniach nic wbrew sobie. Może warto, żebyście dali sobie czas i lepiej się poznali. Nie ma nic cenniejszego dla mężczyzny niż coś, na co musiał czekać, zapracować i o co musiał trochę powalczyć.

6. Nie osaczaj ukochanego jak bluszcz, daj mu trochę przestrzeni.

Nie wydzwaniaj do niego i nie kontroluj. Nie susz mu głowy, jeśli umówił się z kolegami na mecz, a nie z Tobą. Żyj swoim życiem i w pełni dysponuj swoim czasem. Jeśli Ty umówisz się z przyjaciółkami, nie przekładaj spotkania ze względu na niego. Nie podporządkowuj swoich planów pod faceta. Niech on dopasuje swoje plany do Ciebie.

7. Nie nadskakuj mu na każdym kroku.

Nie staraj się za wszelką cenę zrobić na nim wrażenia. Zaprosiłaś go na kolację? Nie stój przy garach cały dzień, tylko zamów pizze, a w wolnym czasie zadbaj o siebie. Jeśli on nie dostanie wszystkiego na dzień dobry, w przyszłości bardziej doceni Twoje starania.

8. Jasno dawaj mu do zrozumienia, czego oczekujesz, a czego nie będziesz akceptowała.

Bądź szczera i ustal swoje granice, których (jeśli chce się z Tobą spotykać) nie powinien nigdy przekroczyć. Nie pozwól mu na brak szacunku w stosunku do Ciebie. Jeśli Cię zbywa lub lekceważy, powiedz mu to. Jasno komunikuj, że jakieś zachowanie Ci się nie spodobało i nie będziesz tego tolerowała. Nigdy nie pozwól, aby ktoś po Tobie deptał.

9. Uciekaj, jeśli zauważysz, że mężczyzna tylko czeka, aż trafi się coś lepszego.

Podchodź do Waszych spotkań racjonalnie, odczytuj sygnały i obserwuj jego zachowanie. Zachowaj w tym zdrowy rozsądek. Ale jeśli zauważysz lub usłyszysz od przyjaciółki radę, że Twój luby nie traktuje Cię poważnie, niech to będzie dla Ciebie sygnał, że może jesteś dla niego jedynie „poczekalnią”. A wtedy niestety uciekaj jak najdalej.

10. Pamiętaj, że małżeństwo nie zapewni Ci poczucia pełni, nie jest też początkiem i końcem wszystkiego.

Długo tak myślałam, ale rzeczywiście tak nie jest. Ślub to bardzo ważna uroczystość i kolejny etap w Twoim życiu… ale nie koniec świata! Dbaj po ślubie o to, aby w Twoim życiu było jeszcze wiele pięknych chwil i ekscytujących momentów. Marz, planuj i konsekwentnie realizuj te marzenia i plany. Twoje życie płynie dalej i od Ciebie tylko zależy, ile wspaniałych sytuacji jeszcze Cię spotka.

Wiem, że to wszystko nie jest proste i nie da się zmienić swojego myślenia i postępowania w jeden dzień. To ciężka praca nad sobą i swoimi słabościami. Zapewniam Cię, że warto i po zmianie swojego myślenia i wprowadzeniu chociaż części tych wskazówek do swojego życia, dużo rzeczy się zmieni. Ty się zmienisz i poczujesz się kobietą pewniejszą siebie i szczęśliwszą. Twój aktualny związek się zmieni, a dla partnera będziesz bardziej interesująca. A jeśli jeszcze nie jesteś w związku to jak najszybciej umów się na randkę i trenuj bycie zołzą 😉

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o